niedziela, 9 września 2012

Wcierka Jantar




Jako ,że mam dzisiaj troche więcej czasu pomęczę Was troche swoimi wpisami:)) Właśnie siedze przy komputerze piję kawke i przeglądam Wasze blogi:) Na wielu z nich dziewczyny opisują wcierkę Jantar (znaja ja chyba wszystkie wlosomaniaczki) Stwierdziłam , że i ja napisze recenzje o tym magicznym produkcie:) Tylko jest jedno ALE. Nie posiadam zdjec z przed rozpoczęcia kuracji ową wcierką, dlatego mam nadzieje ,że uwierzycie mi na słowo:)
A więc do kupna wcierki przymierzałam się bardzo długooo, szukałam jej najpierw w stacjonarnych drogeriach, jednak jak wiemy ciężko ją znaleźć w jakiejkolwiek drogerii, dlatego postanowiłam zamówić ją z A******:) Zapłaciłam za nią 9zł plus koszty przesyłki. Czekałam z niecierpliwością na kuriera (przed kupnem sporo się o niej naczytałam , dlatego tym bardziej chciałam ją już mieć:)) Kiedy paczuszka z wcierką do mnie dotarła byłam przeszczęśliwa, natychmiast ją otworzyłam:) Pierwsze co przykuło moją uwage to zapach- taki męski:) (mi to nie przeszkadza) zaczekałam do wieczora, a to dlatego ,że ja nie używałam wcierki po myciu włosów tylko na noc robiłam delikatny masaż skalpu wcierając ją. Oczywiście przelałam ją do butelki z atomizerem ponieważ nie wyobrażam sobie nakładania jej za pomocą tej niepraktycznej szklanel butelki w której się znajduje. Stosowałam ją przez 4 tygodnie ( czytałam , że powinno się stosować przez 3 tyg a potem zrobić przerwe, jednak zostało mi jej na tyle niewiele ,że nie widziałam sensu przerywać kuracji) W kuracji byłam bardzo sumienna , co w moim przypadkiem graniczy z cudem ( przynajmniej tak jest z wszelkimi suplementami). Co do samego działania to nie zawiodłam się, co prawda nie zauważyłam różnicy w przyroście włosów (  a na tym zależało mi najbardziej). za to wyrosło mi mnóstwo babyHair'ów (co ogromnie mnie cieszy. tymbardziej ,że przed kuracja moje zakola były łyse), zauważyłam również wzmocnienie włosów, nie wypadało mi już ich tyle podczas mycia czy czesania.
 Tak jak wcześniej wspomniałam niestety nie posiadam zdjęć z przed kuracji, ale mam nadzieje ,że dostrzerzecie efekty :)))
Mam jasne włosy dlatego zdjęcie nie oddaje w pełni wszystkich BH:))

(lewa strona)
(prawa strona)

A wy miałyście do czynienia kiedyś z tą wcieką??

Pozdrawiam:))

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam ja za skład, za zapach, za baby hair, za działanie, za to że nie ma alkoholu i mogę ją dzięki temu używać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam zmniejszyła minimalnie przetłuszczanie i też wysyp babyhair's i nic poza tym:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też minimalnie przestały się przetłuszczać, ale i tak muszę myć włosy codziennie

      Usuń
  3. Miałam ją :) i była bardzo przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale zachęcająca recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja swoją właśnie kupiłam jestem ciekawa efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam jej na wiosnę. Tydzień temu do niej wróciłam :)
    Bejbki niezłe.

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie też spowodowała niesamowity wysyp baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeszłam 3 kuracje :) Lubię do niej wracać, bo widzę efekty. Włosy od nasady zrobiły się lśniące, gładkie, po prostu zdrowe. Masa baby hair, lekkie przyspieszenie porostu :) Zapach, który mi się dobrze kojarzy. Czego chcieć więcej? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. w niedzielę ją zamówiłam na allegro, niedługo chyba dojdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jantar - moje marzenie dopisane do listy zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam za sobą dwie serie stosowania Jantaru, no a efekty, tradycyjnie, jak u poprzedniczek, BabyHair i w moim przypadku ograniczyła wypadanie włosów, nie mam z tym większego problemu ale na szczotce zawsze coś tam zostawało, teraz tylko jakieś pojedyńcze sztuki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ją uwielbiam:) zmniejszyła wypadanie włosów w bardzo krótkim czasie:) polecam, w dodatku nie zawiera alkoholu i nie przesusza mi skalpu

    OdpowiedzUsuń